niedziela, 31 marca 2013

Jak ten czas Leci.

O tak leci i to szybko ,albo Ja jestem taka ospała ,ale nie raczej nie Ja.nie tak dawno zamieszczałam zdjęcia z  okresu Bożego Narodzenia a tutaj już Wielkanoc .Jestem dosyć  ,ale to naprawdę dosyć mocno pochłonięta pracą i chyba nie widzę jak ten czas  ucieka ,a może widzę ale wolę udawać ,że nie :). Do rzeczy  : chce pokazać kilka efektów mojej pracy.



wiosenny motylek
.
Dzisiaj pierwszy dzień świąt i zamieszczam zdjęcie ,jak najbardziej aktualne.Kto dzisiaj wstał  i patrząc za okno nie użył mocniejszego słowa lub nawet pełnego zdania ,chwała Mu za mocne nerwy (  dla pewności dodam, że chodzi o święta Wielkanocne).
 PS.Czy tak  będzie wyglądać jutro Dyngus?

czwartek, 14 lutego 2013

Mega filcowanie

Dawno tutaj nie zaglądałam ,ale najzwyczajniej  nie miałam czasu .Wymyśliłam sobie zajęcie ,które pochłonęło  cało masę czasu.Czy było warto - Ja myślę, a nawet jestem pewna że tak,a wy możecie ocenić Sami
Wciągnęło mnie filcowanie dużych form .Zaczęło się od zamówienia tuniki.i torebki.Mój romans z wełną trwa nadal i już wkrótce pochwalę się efektami tej miłości

piątek, 4 stycznia 2013

Długa podróż .

Powstały nowe prawie bliżniacze torebeczki,które zamówiła osoba obdarowana przez gwiazdeczkę moją toreb.Obdarowanej osobie tak spodobała się torebeczka:) ,że postanowiła obdarować bliskie sobie osoby takimi samymi torebkami.Tym oto sposobem moje torebeczki niebawem zobaczą kraj Kwitnącej Wiśni.
Wow ,zamieniła bym się miejscami:)

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Idzie nowe.....

......czy aby lepsze.Dzisiaj Sylwester i jak przystało na ten dzień huczne zabawy i dużo szampana .Życzę pysznego chłodnego szampana ,wspaniałej zabawy ,a jutro dnia wspaniałego bez bólu głowy.Ja mam nadzieję ,że jutro głowa  nie będzie bolała, bo boli już dzisiaj:),a co za dużo to ...............,no właśnie.


DO SIEGO ROKU

sobota, 29 grudnia 2012

Dokończona praca

Okres świąteczny  to pracowity okres ,ale przyjemny .Kilka wiosen wcześniej Swięta miały dla Mnie inny wymiar,bardziej chyba sprzyjający możliwości wylegiwania się i wielkiego obżarstwa,dzisiaj się troszkę zmieniło.Wylegiwanie się owszem.obżarstwo owszem,ale jeszcze pojawiła się chęć spotykania się z bliskimi.
Czy to znak ,że latka lecą :)chyba tak.
ps.   Pokaże Wam co wyszło spod moich igiełek ,już skończone i wysłane ,wielkość A-4

wtorek, 4 grudnia 2012

Ho,ho ho ,już tuż tuż:)


Święta tuż tuż pracy wystarczająco dużo ,atmosfera niedługo się będzie zagęszczać ,bo jak co roku musi być gonitwa ,bo jakże by inaczej. Jak co roku bynajmniej Ja obiecuję sobie ,że zwolnię ,że nie trzeba tyle  itd.Jednego już się oduczyłam , sprzątania świątecznego,co jest mi na rękę bo za tym obowiązkiem to raczej nie przepadam.Lubię natomiast przygotowania twórcze tzn, przygotowywać prezenty,robię własne kartki z życzeniami ,ozdabiać mieszkanko ,Tak to lubię ,a najbardziej lubię siąść  i delektować się atmosfera świąteczną.Mam bardzo dużą nadzieję, że w tym roku będzie śnieg ,bo wtedy tak jakoś  bardziej świątecznie .

 

Mikołaj już sanie szykuje,renifery jeszcze odpoczywają ,a prezenty już przygotowane.

ŻYCZĘ ABY DO WAS TAKŻE DOTARŁ Z PREZENCIKIEM .